Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Aby w pełni korzystać z serwisu należy się zarejestrować. Można to zrobić TUTAJ
Zapraszamy także na Forum Oficjalna Strona Miejscowości ZGODA i Kopanina Kaliszańska
Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników!
Nawigacja
Strona główna
Aktualności
Forum
Artykuły
Galeria
Galeria użytkowników
*Galeria użytkowników*
FAQ
Kontakt
Pogoda
Księga Gości
Szukaj
Pozdrowienia
Zgoda i Kopanina
Informacje ogólne
Kaplica
Położenie
Z lotu ptaka...
Rozkład jazdy
Msze święte
Klan Zgody i Kopaniny na NK
Historia
Legendy
Wsie kiedyś
Wasze wspomnienia
Galeria
Rozrywka
Walory turystyczne
Szlak nadwiślański
Wrzelowiecki Park Krajobrazowy
Szlak rowerowy
Współpraca
Napisali do nas
Współpraca
Linki
Reklama
Bannery
Kontakt
Informator
Ogłoszenia
Ważne telefony
Sprzedam/Oddam/Zamienię
Inne
Event Calendar

Aktualnie online
Gości online: 1

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 553
Najnowszy użytkownik: Marekka
..::Reklama::..


Katalog Hybryda

Katalog stron

katalog stron turystycznych

Ranking Stron Wiejskich
karty plastikowe

PRweb - Katalog Stron

Lubelskie

Ostatnie artykuły
Pilot amerykański ze...
Wskrzeszenie Piotrawina
KRÓLOWIE I ŚWIĘTY Z ...
O FARYSIE, DUCHACH I...
Straszna góra
..::Dodaj::..
Śledzik
..::Nasza-klasa::..
..::Dodatki::..
Czy tworzyć stronę internetową?
Garnitury na specjalne okazje
BHP
Przyłącza gazowe
Studio Fryzur L1
Zdrowe powietrze
Newsletter - subskrypcja

Tylko dla zarejestrowanych
Odwiedziny gości
Dziś:65
Wczoraj:38
W tym tygodniu:65
W tym miesiącu:930
Straszna góra
Artykuł pochodzi z strony

Straszna góra

Droga od Opola do Kluczkowic jest taka sama jak wiele innych dróg na Lubelszczyźnie, może tylko bardziej malownicza. Z jednej strony połyskują w słońcu ciemne wody stawu zwanego "Barnasiem", z drugiej wśród drzew parku bieleją ściany dawnego pałacu kluczkowickiego. Nad szosą wijącą się łagodnymi serpentynami wznosi się wyniosła góra, z resztką drzew na szczycie. Krajobraz pogodny, pełen uroku, całkowicie pozbawiony cech jakiejkolwiek tajemniczości.
A jednak starzy ludzie w tych stronach, mówiąc o owej nie nazywają jej inaczej jak "straszną górą". Jedni twierdzą, że nocami wałęsa się po górze wielki, smutny pies z podwiniętym ogonem. Pies ten idzie wolno w stronę Łazisk i znika wśród drzew. Inni opowiadają, że o północy ukazuje się na górze biała dama z twarzą zakrytą welonem. Schodzi z góry, a w połowie drogi porywa ją silny podmuch wiatru i postać znika wśród drzew. Są też i tacy, którzy słyszeli o koniu pojawiającym się na "strasznej górze", Dziwny to był koń - rżał, parskał, bił kopytami, łamał wokół gałęzie drzew, a nigdy nie ukazywał się przechodniom.
Od kiedy na górze zaczęło straszyć - trudno ustalić. Być może od chwili, kiedy rozbójnicy dokonali tu krwawego napadu i ofiary mordu powiesili na drzewach po obu stronach drogi. A może...
Było to bardzo dawno, przed kilkuset laty. Wokół góry rósł wtedy piękny, gęsty las ciągnący się długim pasem od Kluczkowic aż do Opola. Ówczesny właściciel klucza dóbr, w skład którego wchodziły również Kluczkowice, książę Lubomirski często zajeżdżał tu na polowania z orszakiem dworskim i licznym gronem gości. Dla wygody swojej i gości postanowił wznieść na górze zamek myśliwski, w którym mógłby przebywać w czasie polowań. Gdy zamek był gotów, okoliczne lasy rozbrzmiewały częściej niż dotychczas głosami trąbek myśliwskich, pieśniami, ujadaniem psów, odgłosami strzałów. Książę wracał z polowania z bogatym łupem grubego zwierza - niedźwiedzi i dzików, a także saren i lisów.
Po kilku latach w zamku i wokół niego zapanowała cisza, książę przestał odwiedzać swoją kluczkowicką siedzibę. Zamek opustoszał i pozbawiony opieki zaczął chylić się ku ruinie.
Mijały lata. Z zamku pozostały tylko fundamenty, fragmenty murów i rozległe lochy. Okolicznych mieszkańców intrygowały jednak ruiny. Byli tacy, którzy twierdzili, że w lochach znajduje się ukryty skarb książęcy. Co śmielsi wybierali się z łopatami i szpadlami na poszukiwania, ale nikomu nie udało się odszukać skarbu, bowiem co do wieczora odkopano, rano znajdowano zasypane. Coraz głośniej zaczęto mówić, że jest w tym jakaś nieczysta siła. Wreszcie znalazł się śmiałek / skąd pochodził nie wiadomo /, który zabrał się z uporem do pracy. Kopał bardziej zawzięcie niż inni, choć pot kroplisty spływał mu z czoła. I jemu właśnie udało się wreszcie odnaleźć żelazne drzwi. Ucieszony tym odkryciem postanowił odpocząć. Najlepiej jak mógł umocnił ziemię przed drzwiami i poszedł się przespać. Nazajutrz o świcie, gdy wrócił z narzędziami, zastał wszystko, tak jak jego poprzednicy, przysypane, ziemią.
Inni zrezygnowali. Dopatrywali się w tym nieczystej siły. On jednak był wyjątkowo uparty i żądny skarbu. Zebrał się więc od nowa do pracy. Kiedy zapadał zmierzch, szpadel jego uderzył o żelazne drzwi. O te same, do których dokopał się poprzedniego.
- Ktoś ty, człowieku? - odezwał się nagle tajemniczy głos.
- Nazywają mnie Semko - odpowiedział kopacz.
- Jesteś bardzo odważny i bardzo wytrwały. Zasługujesz na nagrodę za twoje trudy- Będziesz mógł bez przeszkód odkopać jeśli spełnisz jeden warunek.
- Jaki to warunek?
- Zanim ci go wyjawię, odpowiedz mi jeszcze na jedno pytanie: czy jesteś myśliwym?
- Tak, jestem.
- Czy celnie strzelasz?
- Mogę w locie trafić jaskółkę.
- A więc przyjdź jutro w samo południe. Weź z sobą strzelbę i cały sprzęt myśliwski. Odbędzie się tutaj polowanie. Jeśli obierzesz dobry cel, skarby będą należały do ciebie.
Semko ucieszył się. Oko miał świetne, rękę pewną, gotów był stawać do każdych zawodów. Nie wątpił, że dobrze wywiąże się z próby, której ma być poddany. Wrócił do domu pełen dobrych przeczuć.
Nazajutrz dzień był piękny, na niebie ani jednej chmurki. Semko wstał wcześnie, dokładnie wyczyścił strzelbę, przygotował wszystko, co potrzebne do polowania. Na godzinę przed oznaczonym terminem był już na miejscu. Niecierpliwie chodził tam i z powrotem, co chwila patrząc na słońce. A ognista kula pięła się coraz wyżej i wkrótce miała osiągnąć zenit. Semko zaczął się trochę niepokoić - coraz bliżej południa, a nic się nie działo. Wokół panowała cisza, było pusto, nigdzie żadnej zwierzyny - Czyżby duch zadrwił sobie z niego?
Semko spojrzał w górę. Słońce stało prosto nad ziemią.
I wtedy wokół niego zaroiło się. Przez pole biegły sarny i jelenie. Spod krzewów wyskoczyło całe stado zajęcy, odezwały się również głosy grubego zwierza - dzików, wilków, nawet niedźwiedzia. W powietrzu szybowało ptactwo - kaczki, cietrzewie, głuszce, jastrzębie. Wysoko w górze krążył majestatycznie orzeł.
Semko nie zdążył nacieszyć oczu tym widokiem, gdy usłyszał głos: strzelaj!. Był to ten sam głos, który wczoraj przemawiał do niego nocą.
Podniósł strzelbę do ramienia i rozglądnął się dokoła. - Gdzie się złożyć do strzału? Kogo wybrać? Zwierzyny i ptactwa było takie mnóstwo. Myśliwy spojrzał w górę i oczy jego zatrzymały się na orle.
- Do niego strzelę - pomyślał. To przecież król ptaków. Ten, kto do niego przemawiał, na pewno dobrze to oceni i pozwoli odkopać skarb.
Semko złożył, się do strzału. Wspaniały ptak majestatycznie zataczał na niebie szerokie kręgi. Chwilami przyspieszał lot, to zmów przecinał powietrze nieruchomy, lecąc siłą rozpędu. Semko pociągnął za spust. Orzeł drgnął, zatrzepotał skrzydłami i runął prosto na ziemię. Myśliwy podbiegł szybko w stronę rannego ptaka.
- Skarb jest mój - pomyślał. Ptak padł od pierwszego strzału.
Już wyciągał rękę, aby cenną zdobycz ująć i podnieść do góry, gdy nagle stanął jak wryty: tam, gdzie przed chwilą leżał ranny orzeł, było tylko puste pole. Semko przetarł oczy i spojrzał jeszcze raz. Wzrok go nie mylił: ptaka nie było. Znikł, jakby się pod ziemię zapadł. Rozejrzał się wokoło i po raz drugi ogarnęło go zdumienie. Na polu nie było ani jednego zwierzęcia
W powietrzu - ani jednego ptaka.
- Źle wybrałeś, Semko - odezwał się znany mu już donośny głos. Nie należało strzelać do orła. Ten ptak, to symbol Polski. A ona jest największym skarbem wszystkich ludzi żyjących na tej ziemi. Nie bez przyczyny skarby, których szukałeś, leżą bezużytecznie. Książę Lubomirski, do którego należały, zdobył je ongiś niegodną drogą. Był jednym z tych, którzy opuścili i zdradzili ojczyznę, gdy była w potrzebie. Nikt już z tych skarbów korzystać nie będzie.

Artykuł pochodzi z strony

Komentarze
#1 | kalos70 dnia czerwiec 20 2010 20:48:24
Jak każda legenda tak i ta ma w sobie okruch prawdy. We wsi znajdował sie dwór obronny wzniesiony przez ówczesnych właścicieli wsi Słupeckich. W drugiej połowie XVI wieku rozbudowali oni dawny dom "zamkowy" zachowując średniowiczny układ przestrzenny. Dolna kondygnacja miesciła cztery izby gospodarcze, natomiast na pietrze mieściły sie pokoje mieszkalne. Obecnie dwór nie istnieje.
Informacje za " Domy pańskie Lubelszczyzny"
#2 | modliszka1 dnia lipiec 25 2011 13:18:17
Ok. 20 lat temu wybrałam się z koleżanką (rodowitą zgodzianką) nad staw. Wracając słyszałam końskie kopyta, ścigał nas - ale tylko ja go słyszałam a za plecami czułam jego oddech i rżenie. Nawet teraz, gdy po 20-tu latach odwiedzam rodzinne strony to okolice stawu omijam z daleka - a tej legendy nigdy wcześniej nie słyszałam.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
REKLAMA
Złoty Klub Partnerski
..::Zgoda::..


Województwo:  lubelskie
Powiat:   opolski
Gmina:   Łaziska
Parafia:  Piotrawin
Ludność:   383

Więcej

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
..::Akcja gromadzenia starych zdjęć, dokumentów::..
Serdecznie zapraszamy wszystkich mieszkańców naszej miejscowości oraz osoby ją odwiedzające do nadsyłania pod adres zgoda-lubelskie@o2.pl ciekawych fotografii, przedstawiających jej uroki, zdjęcia dokumentujące ważne wydarzenia.

Do nadsyłanych do nas fotografii prosimy dołączyć krótki opis zawierający dane na temat miejsca wykonania oraz autora.

Będziemy niezmiernie wdzięczni za wszystkie nadesłane materiały.



Czytaj więcej
Ankieta
Brak przeprowadzanych ankiet.
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

06/06/2011 22:28
Witam. Robimy strony miejscowości, parafii, klubów a może byśmy spróbowali wspólnymi siłami stworzyć Nieoficjalny Portal Gminny? Na chwilę obecną strona gminy jest chyba antyreklamą naszych okolic. Co

21/02/2010 13:25
Droga krzyżowa - każdy piątek - godz 16.00

15/02/2010 21:47
Informujemy że od I Niedzieli Wielkiego Postu tj. 21.02.2010r. msze św. będą odprawiać się o godz. 9.30.
Statystyki
Darmowe statystyki




Strona istnieje od:
29.06.2008r.
...:::Ostatnie zdjęcia:::...

6 Kreützer

6 Kreützer

Grób Partyzantów

Grób Partyzantów

Mapa okolic Zgody z ...

Mapa okolic Zgody z ...
Kontakt




Proszę o uwagi